W poprzednim roku zdałem swoje pierwsze konto fundowane i myślałem, że najtrudniejsze już za mną. Był plan, były zasady, ale zabrakło cierpliwości. Po zdaniu drugiego etapu zacząłem gonić za hajsem bo perspektywa, że mogę wypłacić pieniądze była tak kusząca, że ciężko mi było trzymać emocje w ryzach. Od początku tego roku zdaje kolejne konto, tym razem z innym mindsetem. Nie gonię za wynikiem. Cieszę się drogą jaką przybywam jako trader i każdy progres cieszy mnie ogromnie.