Ostatnie dni spędziłem bez telefonu, komputera i Internetu. Miałem wrażenie, że trwałem w innej czasoprzestrzeni, że byłem w innym świecie. Odkrywałem go i chłonąłem wszystkim co tylko miałem. Wróciłem, wszedłem na Skool i co widzę? Parę SL, kilka TP, zmagania trwają. Czy dużo opuściłem? Okazuje się, że nie. Czy dużo zyskałem? Niewyobrażalnie dużo świadomości o otaczającym mnie świecie... Polecam czasem wyjść całkiem ze swojego świata by nabrać nowej perspektywy lub chociaż spojrzeć na swoje otoczenie z boku :)