Robisz bardzo dużo w swoim biznesie. Efektów brak. I zamiast odpocząć to dajesz z siebie jeszcze więcej. znasz ten schemat?
Odkryłam coś potężnego w manifestacji biznesu jaki chcemy.
a zrozumienie tego na poziomie praktycznym zajęło mi ponad rok.
By osiągnąć, to czego chcemy należy utrzymać wstrzemięźliwość tego czego nie chcemy.
Nie da się jednocześnie być w sadzawce bycia dla Siebie surową i nieczułą a jednocześnie budować coś nowego, co ma sprzyjać naszej lekkości tworzenia.
To bardzo trudny moment.
Ja niejednokrotnie dawałam się wciągnąć w tę całą narrację, że muszę więcej, muszę dowozić, muszę być aktywna dla innych, by moi klienci mnie w końcu zauważyli...
Bo jesteśmy w tzw. kulcie zapierdolu i środowiska, które jest nastawione na pęd. I myślimy jak ślepe kury, że skoro wszyscy tak robią to ja też...
schemat jest bardzo prosty: spójność wewnętrzna →
mniej rozproszenia → więcej skuteczności.
Najczęściej nie manifestujemy tego biznesu, który chcemy bo ulegamy energii rozproszenia.
I wpadamy w tzw. pułapkę kontroli: skoro jeszcze nie dopięłam tej nowej klientki dziś to oznacza, że coś robię nie tak. Skoro wyniki finansowe spadły to oznacza, że jestem niewystarczająca... bla bla bla
Tu chodzi o budowanie spójności wewnętrznej.
Czyli:
Jeśli chcę przyciągać klientów dojrzałych emojconalnie, gotowych wejść w głęboką pracę, gotowych płacić większe ceny, moim prostym elementem wejścia w to jest stałe utrzymanie dojrzałości emocjonalnej we wszystkich sferach życia i otwartość na Swoją pracę głęboką.
Manifestacja jest tricky. Bo zaprasza nas do utrzymania kursu przy jednoczesnej odwadze bycia prowadzoną.
Trochę to jest tak, że Bóg nie chciałby abyś Ty parła na siłę naprzód realizując to co chcesz.
On chciałby dla Ciebie lekkości i spójności wewnętrznej. Jednocześnie zabierając Ciebie do odwagi trzymanai kursu. Czyli to jest trochę takie jedzenie świetnej czekolady, ale jest gorzka w 30% procentach.
Więc chciej i ufaj, że to się spełni.
Ja uwielbiam mówić: Boże wiem, że zaopiekujesz się tym w 100%, ja stoję w odwadze realizacji zmian które mi dyktujesz, przy jednoczesnym dbaniu o Swoją energię: chodzę na saunę, medytuję i korzystam ze słońca.
Z doświadczenia widzę:
Jeśli celujesz w stabilność finansową Twojego BIZ internenetowego, nie bój się wyjść z ceną która jeszcze nigdy nie była w Twojej przestrzeni sprzedaży.
Jeśli chcesz klienta, który jest gotowy wejść w głęboką pracę, nie przyjmuj do przestrzeni indywidualnej osoby, która jest roszczeniowa na każdym kroku.
To są Twoje granice.
To jest niesamowite jak dziś mój biznes zaczyna rozkwitać. Rosnę, moje klientki razem zemną, tworzę kolejną z rzędu społeczność płatną i indywidualną.
Lecz mało osób widzi jaką petardystycznie ciężką robotę musiałam wykonać pod spodem.
Jak co chwilę dostawałam plaskacza:
,,W co Ty się znowu pakujesz.’’
,,Dlaczego zmieniasz co chwile zdanie’’
,,Dlaczego byś nie mogła pójść na etat i dać Sobie święty spokój’’
A ja trwałam w Swoim utrzymaniu kursu.
W zaufaniu, że to się wszystko dokona.
W precyzyjności, czego chcę od Boga.
Zbudowałam od 0. podcast. Zbudowałam tę markę. Testowałam setki kreacji reklamowych. Wydałam dziesiątki tysięcy na mentoringi, książki i rzetelną naukę. Bo wierzyłam w wizję, która nastąpi, bez gwarancji, że to namaclnie przyjdzie...
Materia potrzebuje czasu.
  • rynek potrzebuje czasu, żeby Cię zauważyć,
  • ludzie potrzebują czasu, żeby Ci zaufać,
  • Ty potrzebujesz powtórzeń, żeby utrzymać nowy poziom decyzji.
1
0 comments
Katarzyna Misiorna
5
Robisz bardzo dużo w swoim biznesie. Efektów brak. I zamiast odpocząć to dajesz z siebie jeszcze więcej. znasz ten schemat?
powered by
Biznes wg Human Design
skool.com/biznes-wedug-human-design-8073
To przestrzeń dla przedsiębiorczych osób, które chcą prowadzić biznes w zgodzie ze swoją energią, zamiast kopiować cudze strategie.
Build your own community
Bring people together around your passion and get paid.
Powered by