MasterClass — Misja, która Cię wybrała 18:00 | czwartek 30.04
Dzień dobry, Od razu wrzucam link do naszego czwartkowego spotkania: MasterClass — Misja, która Cię wybrała Czwartek, 30 kwietnia, godz. 18:00–20:15 Strefa czasowa: Europe/Warsaw Link do Google Meet: https://meet.google.com/xow-fnsv-xud Jeśli będziesz mieć jakiekolwiek problemy z dołączeniem, napisz do mnie na WhatsApp: +48 570 238 163. Spotykamy się na Google Meet. Jeśli otworzysz link w przeglądarce, od razu Cię przekieruje. Na telefonie możesz skorzystać z aplikacji Google Meet. Co będzie na czwartkowym MasterClass? Lubię do Was pisać. To będzie dłuższy tekst, bo czuję, że powinniście poznać moją historię patrzenia na budowanie misji, która nas wybrała. Ze mnie jest trochę taki człowiek-pivot. Sama się śmieję z tego przezwiska, bo idealnie odwzorowuje to, ile razy wprowadziłam Siebie w porażki. Budowałam coś, a potem to porzucałam, bo wiedziałam, że forma, w którą weszłam wcześniej, zrobiła się dla mnie za ciasna. Uważam, że są dwie strony manifestacji. Pierwsza strona jest taka, że realizujemy cały ciąg wydarzeń, by wszystko spełniło się w naszym życiu tak, jak chcemy. Druga strona jest taka, że nasza świadomość się rozszerza i robi miejsce na coś znacznie większego niż to, co mieliśmy na celu. I obie strony są OKEJ. W swoim 30-letnim życiu spełniłam bardzo wiele celów: - kupiłam dom w lesie, - kupiłam moje wymarzone czerwone auto, - przemawiałam przed 900-osobową publicznością przedsiębiorców z całego EU, - zbudowałam dwie potężne marki, - zbudowałam 1500-osobową sieć konsumentów w jednej z firm, z którą współpracowałam, - spałam w jednym z najdroższych hoteli na świecie — na końcu palmy w Dubaju. A jednak ciągle w głębi serca czegoś mi brakowało. Pomimo tego, że spełniłam tak wiele, okazało się, że brakowało zasilenia serca ogromem czułości i szacunku wewnętrznego — nie zdobywania kolejnych szczytów. I tak, będąc wysoko na samej górze osiągania, spadłam w głęboki dół, z którego nie mogłam się wykaraskać. Był to taki dół, że niejednokrotnie widziałam najczarniejsze scenariusze swojego życia.