Dzień dobry, Moim celem jest powstrzymanie zapominania. Na przedłużenie życia chyba za późno, bo w lutym kończę 76 lat, chociaż najlepiej mi z 40-latkami, bo chłonę nowości, obserwuję, jak żyją i widzę, że mamy o czym rozmawiać. Jak czegoś nie rozumiem, proszę o pomoc. Jestem bardzo otwarta, czasem myślę, czy nie za bardzo, ale co mi tam. I tak będę stosować wymienione zasady, może coś poprawię. Ód 10 lat jestem sama i praktycznie, to chyba zawsze byłam sama, chociaż miałam 2 mężów. Wokół mieszkają ludzie starsi, którym to ja pomagam, na ile mogę. Prowadzę samochód od 40 lat i uwielbiam nim jeździć. Do tego będzie potrzebna uważność. Na razie jest. Chciałabym bardzo być sprawna umysłowo i fizycznie do końca tak, jak na dzisiaj funkcjonuję. Z dwóch spotkań wyciągnęłam wnioski dot. suplementacji pamięci i nakupiłam trochę słoiczków, tylko pomóż mi je poukładać. Kapsułki łykam, jak bocian żaby. Mam tak: Ginko biloba, Bacopa monnieri, Spermidyna, Niacyna i Gotu Kola. Właściwie, to zabraknie mi miejsca na jedzenie. Moja koleżanka prowadzi zielarski sklep i mnie uszczęśliwia. Wszystko firmy Aliness. Myślę, że jest niezła. Na poście przerywanym jestem od 6 lat, gdzie schudłam w pierwszym roku tylko 40 kg i tego się trzymam, bo wreszcie żyję. Drugie to psychika. Wszyscy moi ważni bliscy odeszli i to nagle, z dnia na dzień. To doprowadziło do zespołu lęku uogólnionego. To było prawie 3 lata temu. Teraz jestem na SRRI, chyba dobrze napisałam, ale to jest inhibitor zwrotnego w wychwytu serotoniniy i noradrenaliny. Biorę Depratal 60 mg, który wywołał zaparcia i Egzystę 75mg. Od wiosny do jesieni wystarcza połowa Depratalu i bez Egzysty. Nie poddaję się, bo tak mnie zahartowało życie. Ucieszyłam się, że przyjąłeś mnie do grupy i wdrażam I etap, a głównie poranną gimnastykę, która i tak była mi potrzebna. Mam się ruszać, bo nie będę chodzić. Reszta też mi się podoba. Na początku lutego będę u internisty i poproszę o skierowanie na badania, żeby zobaczyć swój obecny stan. Moja pani doktor wie, że szukam swoich rozwiązań i mało ją już u mnie dziwi. Pomaga mi, na ile może.