Trochę mi to zajęło, ale w końcu jestem. Trochę ćwiczę, trochę biegam amatorsko od kilku lat. Od kilku tygodniu boli mnie odcinek lędźwiowy i moja aktywność spadła do zera, więc pomyślałam teraz albo nigdy 😂 Przebiłam się przez te płatności dolarowo-kartowe 🤦♀️i zaczynam. Dziś byle już coś zacząć zrobiłam 7-minutówkę :) Myślę, że zacznę od raczkujących małp, bo aż taka zardzewiała chyba nie jestem 😀 Miłego dnia 😀