Wczoraj było ostatnie spotkanie pierwszej grupy mastermind.
To była przestrzeń dla kobiet przedsiębiorczych, które na co dzień działają same - ogarniają wszystko, podejmują decyzje, ciągną swoje projekty… ale czasem zwyczajnie brakuje im drugiej perspektywy i ludzi, którzy są w podobnym miejscu.
I to było właśnie to miejsce.
Można było zobaczyć siebie w czyjejś hostorii. Usłyszeć coś, co porządkuje myślenie albo je delikatnie koryguje. Złapać momenty, w których same siebie blokujemy i zobaczyć to wyraźniej, niż kiedy siedzimy z tym same.
A do tego coś, czego nie da się wypracować samemu: poczucie, że nie jesteś jedyna, że są inne kobiety, które myślą podobnie, mierzą się z podobnymi rzeczami i też chcą iść dalej.
To daje dużo siły i spokoju.
Dlatego pracuję już nad kolejną edycją. Mała grupa, kilka spotkań rozłożonych w czasie.
Jeśli czujesz, że to może być dla Ciebie, napisz do mnie.
Dlatego pytanie do Ciebie:
W jakiej grupie mastermind wzięłabyś chętniej udział?