Kilka rzeczy, które mi się poukładały po pierwszej prelekcji na AI-Driven Business Summit
Jestem w trakcie AI-Driven Business Summit i po pierwszej prelekcji o YouTube. Dzielę się z Wami tym, co sama uznaję za ważne dla budowania widoczności: YouTube to nie są filmiki. To treści, które mogą pracować dla biznesu miesiącami, a nawet latami, ale tylko wtedy, gdy traktujesz kanał jak narzędzie biznesowe, a nie jak scenę dla autoekspresji. Jeśli chcesz budować relację z klientami, a nie tylko zasięgi, to YouTube ma sens wyłącznie wtedy, gdy od początku wiesz, dokąd prowadzisz widza po obejrzeniu filmu. To oznacza jakąś formę dalszego kontaktu (lead magnet, zapis na newsletter, link do kalendarza, link do sklepu). Bez tego film się kończy… i tyle. Kilka bardzo konkretnych rzeczy, które padły i które warto zapamiętać: – nawet kanały z kilkuset subskrybentami mogą zarabiać, nie przez wyświetlanie reklam, ale dzięki sprzedaży własnych produktów i usług – pierwsze linijki opisu filmu naprawdę mają znaczenie – transkrypcja video pomaga AI zrozumieć, komu ten materiał pokazać – filmy o długości 6–8 minut w zupełności wystarczą – ważniejsza niż perfekcja jest regularność (jeden film tygodniowo już robi robotę, choć 2-3 filmy w tygodniowo przyspieszają wzrost) – tytuł i miniaturka są ważne, ale nie warto utknąć w analizowaniu ich bez końca I teraz coś, co mnie najbardziej zainteresowało praktycznie. Jeśli masz wiedzę, ale czujesz opór przed mówieniem do kamery, gubisz strukturę, mówisz długo i trudno Ci dotzeć dobrzegu albo po prostu nie masz zbyt sużego doświadczenia w mowieniu do kamery, to możesz sprytnie pracować z ChatGPT. Nagrywasz się na głos, tak, jakbyś już mówiła do kamery. Wrzucasz transkrypcję do ChatGPT i prosisz o ocenę w skali 1-10: struktury, jasności przekazu, flow, utrzymania uwagi. Dostajesz feedback. Poprawiasz, nagrywając się drugi raz i znowu prosząc o feedback. Ja po pierwszym nagraniu dostałam informację, że nie trzymam struktury, za bardzo odpływam w dygresje i używam niepotrzebnie zdań wielokrotnie złożonych. Nie było to miłe, ale było konkretne. I dzięki temu wiem, nad czym pracować przy kolejnym nagraniu.