Hej, nie widziałem na tej grupie dyskusji na ten temat wiec liczę na ciekawą wymianę zdań Miesiąc temu skończyła się moja prawie dwuletnia relacja. W skrócie nie mogłem spełniać jej potrzeb ponieważ od roku tkwiłem w ciągłym stresie, stagnacji i nie mocy. Nigdy nie miałem super ciała, przestałem dbać o swój wygląd i mało co miało dla mnie znaczenia poza graniem ( pod koniec relacji ). W tym wszystkim dalej borykałem się z uzależnieniem od kompulsywnej masturbacji Wręcz przeciwnie z początkiem, gdzie serio samorozwój był wtedy czymś co wypełniało moje życie ( i pewnie przekonała ją do mnie jako wartościowej osoby ) Terapia, siłownia, książki itp. Nie analizując już relacji, zachowań oraz spotkań podczas i po zerwaniu, czy ktoś z was w ogóle był w takiej sytuacji ? Nie chodzi mi o typową gadkę typu - zacznij dbać o siebie, skup się na sobie, ale o świadectwo kogoś komu udało się wrócić do swojej partnerki i stworzyć bardziej wartościowy związek na nowych zasadach. Jeśli tak jak to wyglądało? Ile czasu minęło ? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź Jeśli coś wymaga wyjaśnienia to napiszcie