Dzień dobry, chciałam zapytać co sądzicie o reakcji na kąpiel w lodzie. Byłam na warsztatach z metody Wima Hofa (oddechy + ekspozycja na zimno). Oddechy super, świetnie się po nich czułam. Potem była część teoretyczna dotycząca zimna i na zakończenie zanurzenie się w wannie z zimną wodą i lodem. Jak weszłam do tej wanny to dosłownie w sekundy odczułam narastający, ogromny ból głowy. Czułam jak z kolejnymi sekundami obejmuje ten ból kolejne części mojej głowy. A wcześniej czułam się normalnie. Ból głowy był tak ogromny, że już nawet tego lodu nie czułam ;) Siedziałam w wannie 2 minuty i wyszłam. Jakoś dałam radę wrócić do domu, ale czułam się fatalnie do tego stopnia, że aż miałam mdłości (ale nie wymiotowałam). Minęło po kilku godzinach. Instruktor metody Wima Hofa, który prowadzi te warsztaty od 6 lat nigdy nie spotkał się u nikogo z taką reakcją. Skonsultował się z innymi instruktorami i ktoś tam miał 2 podobne przypadki. Stwierdzili, że to jest zespół odwracalnego skurczu naczyń mózgowych RCVS. Jestem ciekawa Maćku co sądzisz o tym? Dlaczego ta reakcja na zimno była taka gwałtowna? Dodam, że korzystam z sauny, potem biorę zimne prysznice, w górach chodzę w strumieniu w lodowatej wodzie.