Nie mam zdjęcia bo jeszcze nie robiłam, ale co Wy na to: blendujemy mango, dodajemy sok z cytryny oraz błonnik aroniowy. Rozsmarowujemy cienką warstwę tej masy i do piekarnika - suszymy w niskiej temperaturze. Po wysuszeniu polewamy roztopionym kakao, posypujemy orzechami, pistacjami, migdałami. Suszone mango to sporo cukru ale z błonnikiem i tłuszczem mały kawałek od święta chyba może być 🙂