Odkąd pamiętam, zawsze coś ćwiczyłem. Siłownia przewijała się przez kilkadziesiąt lat, do tego biegi przeszkodowe i różne inne rzeczy. Ale od jakiegoś czasu czułem, że czas odpuścić klasyczną siłownię i pójść bardziej w movement / mobility. To co finalnie mnie zmobilizowało, to wywiad z Borysem u Majchra. Najbardziej kupił mnie sam Borys, swoją autentycznością, lekkością i sposobem bycia, bez napinki. Gdy słuchałem wywiadu to "rogal" nie schodził mi z twarzy 😀 Po prostu człowiek w człowieku. I to się czuje. Także dzięki, Borys. Stawiam się każdego dnia. Dobra robota 👊