Activity
Mon
Wed
Fri
Sun
Nov
Dec
Jan
Feb
Mar
Apr
May
Jun
Jul
Aug
Sep
Oct
What is this?
Less
More
2 contributions to TAZ DOJO - Borys Mankowski
Leze na glebie...
wiec zaczne od konca, leze wlasnie wkurwiony na podlodze po 26minutach 1ego "treningu" zardzewiakow, z lezenia na brzuchu pokonala mnie pozycja kobry... zakuło w dysku i niesamowity wkurw, a teraz troche sie cofne... problemy z plecami od kilku dobrych lat, w marcu przepuklina l5-s1 i przez dwa tygodnie nie dalem rady wstac z lozka, odwiedzonych kilku fizjo, chirurgow, rezonans etc. dyskopatia, ale znalazlem treningi tutaj i tak sobie lecialem powolutku, doszedlem do polowy raczkujacych, bol minal, lecialem sobie nawet pistolety bez bolu, jaskoleczki czy malpie przeskoki, i wszystko to **uj, znowu leze i nie dam rady sie podniesc... plecy od paru tygodni dawaly sie coraz bardziej we znaki wiec schodzilem z treningow na coraz to nizsze zardzewiale... az pokonal mnie trening numer 1... no i co teraz? ja pier*** przez ostatnie kilka miesiecy wymienione kilka materacy, kilku fizjo rozklada rece i mowi ze nie potrafi mi bardziej pomoc, fotel masujacy tez daje tylko dorazna ulge, chirurg mowi ze jak nie chce operacji to tez nie pomoze... wymienione kilka poduszek do spania i jakies rozne dziwne kliny pod poslady czy poduszki do spania pod nogi itp. prace mam przed kompem - to probuje na stojaco z podniesionym biurkiem, nic, jak nauczylem sie glebokiego siadu to tak pracowalem z biurkiem przy samej glebie, nic, krzeslo ergonomiczne, nic, po wszystkim jest gorzej, jakies masazery tensy na plecy i biodra, nic, klade sie spac to po godzinie nie moge juz sie nawet obrocic przez bol, no wydaje mi sie ze probowalem juz wszystkiego a bol wraca ciagle, podzielcie sie prosze co pomoglo wam / waszym znajomym w chronicznym bolu plecow bo juz mi łeb paruje od tego
2 likes • 23h
Siemanko. Nie jesteś sam z tym problemem. Borykam się z tym od jakichś 20 lat. Ze swojego doświadczenia wiem, że bardzo ważne jest myślenie. Całe życie podchodziłem to problemu od strony fizycznej . Ortopedzi , kręgarze , osteopaci , fizjoterapeuci, neurochirurg ( skierowanie na operację dysków leży w szafie ) . Przerobiłem już chyba wszystkich na Mazowszu. Od " uuuu Pan to już tylko będzie szczał w spodnie i nie będzie wstawał" Do " eeee ludzie mają gorzej i żyją " U mnie największym game changerem było podejście do problemu od strony głowy. Któregoś razu trafiłem na trenera medycznego , który w ostrej fazie bólu katował mnie martwymi ciągami i ćwiczeniami na których sam widok bolało mnie jeszcze jeszcze bardziej. O dziwo większość ćwiczeń od 2-3 powtórzenia nie powiększało dolegliwości. Koleżka stwierdził , że problemem nie jest dysfunkcja w ciele i proponuje podejście od strony głowy. I nie , nie ma magicznej terapii , hipnozy i medytacji na ból pleców. Nie zostałem cudownie wyleczony. Jednak poznanie mechanizmu bólu przewlekłego , ćwiczenia mindfullnes i terapia poznawczo behawioralna pozwoliły mi po prostu z tym żyć. Teraz jak mnie połamie wychodzę z tego średnio po 2 tygodniach , jeszcze niedawno potrafiło mnie to wyjąć z życia na 2-3 miesiące. Polecam ze swojej strony : - Healing Back Pain Sarno John E. - John Teasdale, Mark Williams , Zindel Segal - Praktyka uważności - Przeprogramuj swój ból Blackstone Vanessa M. Sinaiko Olivia S. To co dzieje się w głowie , szczególnie podczas ostrych stanów bólowych, ma moim zdaniem kolosalne znaczenie. Szkoda że żeby to odkryć zmarnowałem 20 lat na szukanie problemu wylącznie w ciele. ( Niestety jestem jedną z tych osób , które przez całe życie uznawały pracę z mentalem, medytacje , świadomy odpoczynek itp. za pierdoły i pedalskie praktyki ;) ) Trzymam kciuki i oby bez załamki , powolutku trzeba z tym jakoś żyć.
Zardzewiała mi jedna pozycja.
Czołem, Jadę sobie z zardzewiakami w systemie jeden trening na tydzień , minimum 5 dni. Generalnie czuje progres na każdej płaszczyznie poza jedną. Skłon do prostych nog siedząc. Ćwiczę już ponad 2 miesiące , zawsze przed treningiem rolowanie ( stopy , łydy, poślad) wyprosty nóg leżąc . Ruch przewija się praktycznie w każdym zestawie. Na koniec zawsze 3 minuty głębokiego siadu i tego siadu z nogami na płasko. O ile w przysiadzie progres ogromny , tak tego skłonu nie mogę ruszyć nawet o milimetr a z treningu na trening mam wrażenie że jeszcze ubywa. Generalnie nie mogę nawet dobrze usiąść z katem 90stopni , muszę się podpierać z tyłu , nie mówiąc już o skłonie do nóg. Macie jakieś tipy na to ?
Zardzewiała mi jedna pozycja.
0 likes • 11d
@Grzegorz R Może to właśnie ten kierunek , ostatnio podczas rozciągania staram się skanować ciało i luzować gdzie się da. Jedyny problem to właśnie dwójki , podczas siadu z prostymi nogami są spięte na maksa i nie mogę ich wyluzować, dodatkowo przywodziciele bo stopy szybko chcą się rozjechać na zewnątrz a trzymanie ponad 2 minuty na prosto , powoduje mocną delirke :) Dzięki za komentarz , popracuje nad tym.
1-2 of 2
Adam Spadam
1
1 point to level up
@adam-spadam-4435
Gie

Online now
Joined Jul 11, 2026
Powered by